Nowa seria eksperckich rozmów prowadzona przez Aleksandrę Dziemiańczyk, współzałożycielkę marki Aurumaris Professional

GLOW SKIN – historia odwagi i pasji Agnieszki Drobek
W kolejnej rozmowie z serii „O URODZIE – PROFESJONALNIE” mam przyjemność gościć wyjątkową kobietę – kosmetolog Agnieszkę Drobek, Partnerkę Aurumaris Professional i właścicielkę gabinetu GLOW Skin Studio.
Agnieszka przez lata prowadziła salon Lips&Lashes, w którym zajmowała się głownie, stylizacją rzęs i brwi, a także modelowaniem ust. Jej zawodowa ścieżka nabrała nowego kierunku, gdy w jej ręce trafiła Kuracja Nano-Needles PRO. To właśnie ten przełomowy moment – decyzja o wprowadzeniu terapii skórnych do oferty – zapoczątkował proces głębokiej zmiany. Dziś z dumą prowadzi specjalistyczny gabinet kosmetologiczny, skupiający się na terapii skór problematycznych, a efekty jej pracy zachwycają skutecznością. Ten wywiad to nie tylko rozmowa o zabiegach. To opowieść o odwadze, pasji, edukacji i rozwoju, a także o pięknej współpracy, która nas – jako markę Aurumaris Professional – niezwykle inspiruje i napawa dumą.

Zmiana nazwy salonu z Lips&Lashes na GLOW Skin Studio to ważny moment – co ona dla Ciebie oznacza?
Zmiana nazwy na GLOW Skin Studio to dla mnie coś więcej niż tylko rebranding – to symboliczny początek nowego rozdziału i realizacja marzenia o pracy z terapiami skóry, które od dawna mnie fascynowały. Słowo „glow” idealnie oddaje to, co chcę oferować moim klientkom – nie tylko zdrową, promienną cerę, ale też wewnętrzną pewność siebie, wynikającą z zadbanego wyglądu i komfortu we własnej skórze.
Jakie 3 słowa najlepiej opisują filozofię GLOW Skin Studio?
INDYWIDUALNOŚĆ, SKUTECZNOŚĆ, HOLISTYCZNOŚĆ.
Każda klientka jest dla mnie wyjątkowa, dlatego zawsze tworzę spersonalizowane plany pielęgnacyjne. Stawiam na skuteczność – wybieram tylko te metody, które naprawdę przynoszą efekty. Jednocześnie patrzę na skórę w sposób holistyczny, bo jej kondycja to często odzwierciedlenie tego, co dzieje się wewnątrz organizmu.
Jak wyglądał moment, w którym poczułaś, że Nano-Needles PRO to coś więcej niż tylko kolejny zabieg w ofercie?
Zrozumiałam, to w chwili, gdy zobaczyłam pierwsze spektakularne efekty u moich klientek. Już po jednej sesji ich skóra zaczęła się zauważalnie zmieniać – była gładsza, bardziej napięta, promienna. To nie były delikatne poprawki, ale realna transformacja, którą widać było gołym okiem. Klientki przychodziły z konkretnymi problemami – blizny potrądzikowe, przebarwienia, nierówności skóry – i po zabiegu wychodziły nie tylko z poprawionym wyglądem, ale też z nową energią i pewnością siebie. Wtedy poczułam, że trzymam w rękach coś wyjątkowego – narzędzie, które nie tylko pielęgnuje, ale rzeczywiście rozwiązuje problemy i poprawia jakość życia. Nano-Needles PRO daje ogromne możliwości – działa na wielu poziomach skóry i może być stosowany w terapiach na różne potrzeby. Dodatkowo, jego wszechstronność i możliwość łączenia z innymi procedurami otwiera przede mną drzwi do tworzenia w pełni indywidualnych planów zabiegowych. To właśnie ta elastyczność i skuteczność sprawiają, że Nano-Needles PRO stał się jednym z najważniejszych narzędzi w mojej pracy.

Czy pamiętasz dokładnie ten pierwszy spektakularny efekt? Jakie emocje Ci wtedy towarzyszyły?
Pamiętam to bardzo dobrze. Jedna z moich stałych klientek, która przez lata zmagała się z przebarwieniami i nierównościami skóry, po serii zabiegów z użyciem Nano-Needles PRO po raz pierwszy spojrzała w lustro z autentycznym uśmiechem. To był dla mnie moment ogromnego wzruszenia i satysfakcji. Jej radość stała się moją inspiracją do dalszego rozwoju i pogłębiania wiedzy w zakresie terapii skóry problematycznej.
Ten moment sprawił, że postanowiłaś zrezygnować z innych kierunków swojej pracy i skupić się głownie na terapii skóry?
Od zawsze czułam, że moim prawdziwym powołaniem jest praca ze skórą – szczególnie tą wymagającą i problematyczną. Skóra to nie tylko powierzchnia – jej stan wpływa na nasze samopoczucie, pewność siebie i jakość życia. Choć życie wcześniej poprowadziło mnie inną ścieżką, to pasja do kosmetologii nigdy mnie nie opuściła. W końcu wróciłam do tego marzenia, a zabiegi Aurumaris Professional dały mi impuls, by sięgnąć po więcej. To był przełomowy moment, w którym zrozumiałam, że mogę i chcę specjalizować się w terapii skóry.
Co było najtrudniejsze w tej transformacji? I co dało Ci największą satysfakcję?
Najtrudniejsze było wyjście ze strefy komfortu i rezygnacja z usług, które wcześniej były moją codziennością – jak stylizacja rzęs. To była trudna decyzja, ale dziś wiem, że konieczna. Największą satysfakcję daje mi obserwowanie przemian moich klientek – nie tylko tych wizualnych, ale przede wszystkim emocjonalnych. Widzieć, jak odzyskują wiarę w siebie, to dla mnie najpiękniejsza nagroda.

Jak wyglądała reakcja Twoich stałych klientek na nowy kierunek działania salonu?
Byłam pozytywnie zaskoczona, jak wiele z moich stałych klientek przyjęło tę zmianę z entuzjazmem. Ich zaufanie i otwartość na nowe terapie bardzo mnie wzmocniły. Często słyszałam, że „czekały właśnie na coś takiego” – na podejście, które nie tylko pielęgnuje, ale faktycznie rozwiązuje ich problemy skórne. To upewniło mnie, że wybrałam właściwą drogę.
Wielu profesjonalistów boi się zmieniać specjalizację lub rezygnować z dotychczasowej działalności. Co pomogło Ci podjąć tę decyzję?
Pomogła mi głęboka potrzeba spełnienia i chęć robienia czegoś, co ma prawdziwe znaczenie. Od zawsze czułam, że chcę pomagać ludziom w odzyskaniu zdrowej skóry i pewności siebie. Choć początkowo życie poprowadziło mnie w inną stronę – zaczęłam od stylizacji rzęs, bo to było dostępne i „bezpieczne” – to jednak było to zajęcie bardzo obciążające fizycznie. W końcu, po operacji przepukliny kręgosłupa, zrozumiałam, że czas pójść za głosem serca. Studia kosmetologiczne i szkolenia dały mi fundamenty, a wprowadzenie zabiegów Aurumaris Professional – otworzyło drzwi do dynamicznego rozwoju mojego gabinetu.
Dziś jesteś już dla wielu kobiet inspiracją – także dla początkujących kosmetolożek. Co chciałabyś im powiedzieć od siebie, z własnego doświadczenia?
Z całego serca chciałabym powiedzieć: podążajcie za swoją pasją, nawet jeśli to oznacza zmiany i wyzwania. Kluczem jest odwaga, cierpliwość i nieustanne kształcenie się. Jeżeli naprawdę czujesz, że dana droga jest dla Ciebie – idź nią. Właściwi ludzie i okazje pojawią się po drodze. Z mojego doświadczenia wiem, że kiedy działasz z sercem, efekty zawsze przyjdą. Nigdy nie jest za późno, by realizować marzenia.
Twoi klienci i klientki przychodzą z różnymi problemami – z jakimi najczęściej się mierzą i jak pomaga Ci w tym Nano-Needles PRO?
Najczęściej zgłaszane problemy to przebarwienia, blizny potrądzikowe, wiotkość skóry oraz rozszerzone pory. Procedura z nano-igłami to niezwykle wszechstronny zabieg, który już po pierwszej sesji potrafi dać zauważalne efekty. Dzięki możliwości indywidualnego podejścia i łączenia go z innymi procedurami, mogę jeszcze skuteczniej pomagać klientkom w poprawie kondycji skóry.
Czy masz swoje ulubione podejście diagnostyczne – coś, na co szczególnie zwracasz uwagę podczas pierwszej wizyty?
Zdecydowanie tak – zawsze zaczynam od dokładnej diagnozy skóry i szczerej rozmowy. Chcę poznać nie tylko stan skóry, ale też tryb życia, poziom stresu, dietę i dotychczasowe nawyki pielęgnacyjne. Często to właśnie w tych pozornie drobnych informacjach kryje się źródło problemu. Patrzę na skórę całościowo, bo tylko wtedy możemy osiągnąć trwałe i satysfakcjonujące efekty.
Jakie błędy w pielęgnacji najczęściej obserwujesz u nowych klientek i jak starasz się je korygować?
Najczęstsze błędy to nadużywanie aktywnych składników, niewłaściwe oczyszczanie skóry oraz brak codziennej ochrony przeciwsłonecznej. Zamiast krytyki, stawiam na edukację – spokojnie tłumaczę, dlaczego warto coś zmienić i jak to zrobić. Zależy mi, by klientki rozumiały potrzeby swojej skóry i potrafiły zadbać o nią świadomie.
Jakie znaczenie ma dla Ciebie edukacja klientek w kontekście pielęgnacji domowej? Czy często pracujesz nad zmianą ich nawyków?
Edukacja to dla mnie fundament skutecznej pielęgnacji. Nawet najlepszy zabieg nie przyniesie trwałych efektów, jeśli w domu brakuje odpowiedniej rutyny. Dlatego dużą wagę przykładam do tego, by klientki wiedziały, jak właściwie dbać o swoją skórę – zarówno pod względem doboru produktów, jak i kolejności ich stosowania. Świadomość pielęgnacyjna to klucz do pięknych, długotrwałych efektów.
Na koniec – czym dla Ciebie jest dziś profesjonalne podejście do urody?
Profesjonalizm to dla mnie połączenie wiedzy, empatii i autentycznego zaangażowania. To nie tylko perfekcyjne wykonanie zabiegu, ale też umiejętność słuchania, zrozumienia potrzeb klientki i zaproponowania najlepszego możliwego rozwiązania. To także nieustanny rozwój – dlatego studiuję kosmetologię i regularnie uczestniczę w szkoleniach, by każda osoba trafiająca do mojego gabinetu miała pewność, że jest w dobrych rękach.

Agnieszko, dziękuję Ci za tę szczerą, inspirującą rozmowę. Twoja pasja, determinacja i autentyczność naprawdę robią wrażenie. Z ogromnym podziwem odbieram historię o Twojej drodze – pełnej wyzwań, ale też odwagi, by sięgać po więcej i iść za głosem serca.
To, co tworzysz w GLOW Skin Studio, to coś znacznie więcej niż miejsce zabiegowe – to przestrzeń realnej przemiany, spersonalizowanej troski i wsparcia. Gratuluję Ci tego kierunku i życzę, by Twoja praca nadal dawała Ci tyle satysfakcji, ile Ty dajesz swoim klientkom. Dziękuję, że podzieliłaś się swoją historią.
Z ogromnym uznaniem i wdzięcznością,
Aleksandra Dziemiańczyk
Założycielka Aurumaris Professional
